Surowy , żółto – kanarkowy diament Tiffaniego ważył 287.42 ct i prawdopodobnie został wydobyty w w kopalni Kimberley należącej do koncernu De Beers, w południowej Afryce, w 1877 roku. Pojawia się także inna opinia iż diament znaleziony został w kopalniach należących Compagnie Français de Diamant du Cap, francuskiej spółki wydobywczej. Jako poparcie tej tezy miał służyć fakt iż kamień po znalezieniu dostarczony został do Paryża, gdzie przez ponad rok rózni eksperci z George F. Kunzem na czele studiowali budowę kamienia , zastanawiając się nad optymalnym kształtem i rodzajem szlifu. Ostatecznie w 1878 roku Kunz zdecydował się genialny szlif poduszkowy (cushion) uzyskując doskonały pod względem brylancji diament o masie 128.50 ct. Niezwykły blask kamień zawdzięcza 90 fasetom. 48 faset w podstawie i 40 w koronie kamienia + tafla i kolet potęguje blask światła. Wysoka fluorescencja klejnotu zachowuje ten bogaty kolor w sztucznym świetle, ale jest jeszcze piękniejsza w świetle dziennym.

W 1879 roku, Gideon Reed, szef biura Tiffany’ego i CO w Paryżu, kupił w imieniu firmy ten żółty diament za kwotę 18,000 dolarów i wysłał go do USA. Diament zyskał trochę rozgłosu po przyjeżdzie do Ameryki, jednakże celowa polityka Charlesa Tiffany’ego spowodowała iż o diamencie nieco przycichło. Jednak o kamieniu nie na długo zdołano zapomnieć. W 1896 roku, chiński przywódca Li Hung-Viceroy Chang, poprosił o możliwość obejrzenia diamentu podczas swojej wizyty w Nowym Jorku. Od tego czasu, klejnot obejrzało niezliczone rzesze Klientów , w ciągu 70 lat ciągłej ekspozycji diamentu w flagowym sklepie Tiffany’ego. Diament Tiffaniego prezentowany był także na licznych wystawach, w tym na The Chicago Columbian (1893), wystawie Pan-American (1901), the Chicago Century of Progress (1933) oraz na World’s Fair (1939). Klejnot był prezentowany także publicznie w 1957 roku przez Sheldon Whitehouse, szefową Tiffany Ball , oraz w 1971 roku w RPA na wystawie poświęconej 100 leciu kopalni Kimberley.

W całej swojej histori, kanarek Tiffaniego , jak nazywany jest ten diament, został wystawiony na sprzedaż tylko dwa razy. Pierwszy raz w 1951 roku, gdy nowy prezes Tiffany’ego zleciła sprzedaż klejnotu, podejmując decyzję wbrew zdaniu przerażonych, niektórych członków starego zarządu. Pomimo że udało się znaleźć kupca który zaoferował za kamień pół miliona dolarów transakcja nie doszła do skutku. Następna próba sprzedaży diamentu miała miejsce 17 listopada 1972 roku, gdy New York Times zamieścił ogłoszenie Tiffaniego z ofertą sprzedaży kamienia za kwotę pięciu milionów dolarów.

Pomimo publicznych prezentacji diamentu, do dziś żadna poważna organizacja gemmologiczna nie została wynajęta do zbadania jakości kanarka Tiffany. Najdokładniejszy opis kamienia pochodzi z książki Herberta Tillandera w książce „Diamond Cuts in Historic Jewelry – 1381 to 1910” :

„Złoto-żółty Tiffany to nie tylko typowe modyfikacja szlifu brylantowego, zawarta w formie poduszki ale też genialny w swoim układzie kolet. Korona przykuwa uwagę swoim wyrafinowaniem. To była standardowa procedura. Podstawa otrzymała trzecie wsparcie w postaci dodatkowych faset. Wynikało to ze specyficznego podziału faset , i próbie osiągnięcia złożonej bryły trójkątów w ułożeniu szlifu. (…) W związku z tym, żółty Tiffany otrzymał 40 faset na koronie i 48 w pawilonie, plus obowiązkową taflę i kolet – w sumie, 90 faset w porównaniu z 56 w standardowym szlifie brylantowym , powinno nam dać światło o podwójnej sile. Powinno ale nie daje …”

Nikt nigdy nie wyjaśnił, dlaczego kamień oszlifowano tak nieporęcznie … Co ciekawe, Kunz stwierdził : „Ta bezprecedensowa liczba naniesionych na kamieniu faset uczyniła cały szlif bardziej genialnym.” Tak naprawdę chodziło o to aby uzyskać efekt tlącego się blasku we wnętrzu kamienia i w efekcie uzyskano migające blaski.

Diament Tiffaniego ma jeszcze jedną niezwykłą cechę. Kamień zachowuje swój kolor nawet w sztucznym światle.

Dopóki Tiffany nie zostanie profesjonalnie zbadany, dwa pytania pozostają nierozwiązane: co dają cztery dodatkowe fasety w pawilonie, oraz czym są plamy na rondyście, które według badania kontrolnego przeprowadzonego w siedzibie Tiffany w 1945 roku, nie są „aspektami pochodzenia naturalnego”.

Należy zauważyć, także że czystość określona jako VS1 jest nie do końca potwierdzona. Istnieją solidne przypuszczenia że jest to opinia ( na temat czystości) wydana przez pracownika Tiffaniego, a nie wynik rzeczywistego badani czystości przeprowadzonego przez specjalistę.