Diamenty jako środek lokacji naszych finansów, raczej nie powinny być rozpatrywane w okresie inwestycji krótkoterminowej. Diamenty nie są, nigdy nie były i nic nie wskazuje na to by kiedykolwiek miały stać się produktem inwestycyjnym o charakterze spekulacyjnym. Krótkie pozycje raczej realizowane są przy jednostkowych kamieniach, które trafiają na rynek w bardzo dobrej cenie, gdzie dyskont ceny w połączeniu z bardzo wysoka jakością diamentu może być traktowany jako zaproszenie do ruchu w stylu „tani zakup – droga odsprzedaż”. W większości jednak przypadków diamenty należy traktować jako aktywo trwałe, sukcesywnie, w ujęciu kilkuletnim przynoszące swemu właścicielowi realny zwrot. W uśrednionym ujęciu zmiana cen diamentów szlifowanych, w tym przypadku brylantów, analizując dostępne dane , w latach 1960 – 2015 , ukazuje stopniowy wzrost wartości tych najszlachetniejszych z aktywów.
Ceny przedstawione na wykresie, obrazują realny wzrost wartości brylantów, w ujęciu uśrednionym dla kamieni w zakresie 1-3ct, w barwie D-M i czystości IF – P3. Bardziej szczegółowy wykres, uwzględniający różnice w cenach ze względu na grupy masowe brylantów w przedziale 1 – 3 – 5 ct, ukazuje w sposób bardziej dokładny wzrost wartości w latach 1985 – 2015.
Dynamika zmiany rynków w ostatnich kilku latach, całkowicie zmieniła sposób postrzegania i planowania inwestycji nie tylko w diamenty. Szybszy obieg informacji, niezależne agencje tworzące raporty, system nadzoru nad rynkiem dają inwestorowi większy wachlarz możliwości przy planowaniu zakupu diamentów. Wpływ na ceny diamentów ma wiele aspektów związanych z gospodarką, zmianami klimatycznymi, warto analizować więc raporty i sygnały z kompani wydobywczych. Ostatnie sygnały i oficjalne komunikaty potwierdzają znaczący spadek jakości wydobywanego surowca na całym świecie. Według zestawienia opublikowanego przez De Beers na 1 otwieraną obecnie kopalnię diamentów przypada likwidacja czterech do pięciu wyrobisk. Tak naprawdę od kilku lat nie odkryto znaczących złóż diamentowych na świecie, a wielkie koncerny moją coraz większy problem z pozyskaniem surowca. Eksploatację prowadzi się dziś w wszystkich możliwych zakątkach globu, przeczesując morskie dna, koryta rzek, prowadząc poszukiwania w systemie górnictwa odkrywkowego ale także i podziemnego, znanego m.in. z eksploatacji pokładów węgla kamiennego. Ostrożne analizy sugerują zmniejszenie dostaw surowych diamentów, w następnych latach na poziomie kilkuprocentowym, w ujęciu rok do roku. Pojawiają się także ekspertyzy zapowiadające całkowite wyczerpanie się znaczących wyrobisk diamentowych już po 2020 roku. Choć rynek wydaje się być spokojny i pozornie nie reaguje na sygnały firm takich jak Bain & Company, to jednak rzeczywistość zaczyna powoli wchodzić i akcentować wzrost cen na rynkach. Tylko w obrocie hurtowym, dotyczącym transakcji zawieranych w tak zwanym „dużym hurcie”, w pierwszym kwartale 2015 roku ceny transakcyjne wzrosły o kilka, kilkanaście procent. Za jakiś czas objawy tych zwyżek powinniśmy zaobserwować także u mniejszych hurtowników, by końcowo dotknęły one także i detalistów. Wzrost cen diamentów szlifowanych ma swoje podłoże w wzroście cen diamentów surowych. Ponad dziesięcio-procentowy wzrost wartości diamentów surowych, podraża znacząco koszt uzyskania gotowego, oszlifowanego kamienia. Jak na każdym, dużym rynku towarowym, tak i w diamentach, na realne zmiany cen wpływ mają różne składowe. Załamanie pogody w 2012 roku w Afryce, którego wynikiem były obfite opady deszczów, spowodowały zalanie kilkunastu znaczących kopalń, to z kolei wpłynęło na ich wyłączenie z systemu dostaw na prawie dwa lata, powodując uszkodzenia na tyle znaczące, że pełnej sprawności wydobywczej nie odzyskają one już nigdy. Z pozoru nie mająca z diamentami nic wspólnego informacja o długotrwałych opadach deszczów w rejonie Afryki północnej, ma znaczący wpływ na ceny w następnych miesiącach. Analizując dane dostarczane przez spółki górnicze, obserwując napływające dane z rynków konsumpcyjnych wszystkie agencje podkreślają iż ze względu na malejącą i słabnącą jakościowo podaż diamentów na rynku, wraz z znaczącym wzrostem popytu na nie, ceny diamentów bezbarwnych w najbliższych latach będą sukcesywnie rosnąć.

A jak sytuacja ma się z diamentami kolorowymi ?

Diamenty kolorowe to zupełnie inna „klasa” inwestycji. Wybór odpowiedniego kolorowego diamentu nie jest prosty, chociażby ze względu na znaczne różnice cenowe występujące w tej samej barwie , a wynikające z natężenia koloru. Im bardziej wyrazisty kolor, tym rzadszy jest to diament i tym szybciej jego cena zwyżkuje. Na początku lutego 2015r, Research Foundation Fancy Kolor (FCRF) opublikowała swoje pierwsze zestawienie analityczne cen diamentów kolorowych. Na podstawie danych zebranych przez Fundację, ceny fantazyjnych diamentów kolorowych, były stabilne w czwartym kwartale 2014 roku pomimo deflacji w większości kategorii towarowych. FCRF monitorując zachowanie cen fantazyjnych kolorowych diamentów w ciągu ostatniej dekady, obserwuje dokładnie zmiany ich wartości. Dane wykazały korelację między wzorcami inwestycyjnymi a rozwojem gospodarek narodowych, wszystko na tle globalnej gospodarki wychodzącej. Z tych naprawdę fachowo i rzetelnie sporządzonych zestawień i analiz jasno wynika iż tylko diamenty kolorowe, a w szczególności różowe i niebieskie, jako jedyne aktywa, z wszystkich jakie były dostępne na rynku inwestycyjnym przeszły przez kryzys lat 2008-9 bez szwanku, przynosząc Inwestorom solidny wzrost wartości ich portfela, znacznie powyżej ich najśmielszych oczekiwań. Jak zmieniały się ceny szlifowanych diamentów różowych w okresie ostatnich 20 lat obrazuje wykres poniżej.

Bardzo podobnie w zadanym okresie radziły sobie diamenty niebieskie, a i te w barwach mniej popularnych jak zieleń czy fiolet także w ostatnich latach zyskują bardzo dużo na swojej wartości. Największym wzrostem wartości w diamentach mogą się poszczycić diamenty czerwone. Ich niewielka dostępność na rynku, w połączeniu z ogromnym popytem na takie kamienie powoduje że ich wartość wzrosła kilkukrotnie w ostatnich kilku latach. Za doskonały, oszlifowany czerwony diament Klient jest gotów dziś zapłacić milion dolarów, a w oparciu o własne doświadczenia możemy śmiało stwierdzić że takie kamienie wybierają także i Polacy. Decydując się na zakup diamentu kolorowego, nie musimy od razu liczyć się z wydatkiem kilkudziesięciu czy kilkuset tysięcy dolarów. Najczęściej spotykane fantazyjne diamenty jakimi są żółte kamienie, także doskonale radzą sobie na rynku. Pomimo zachwycającej fantazyjnej barwy ich ceny są bardzo zbliżone do cen diamentów bezbarwnych, dając swym właścicielom realny, minimum kilkunastoprocentowy wzrost wartości w skali roku.

Dzisiejszy rynek diamentów to bardzo złożony i analityczny sektor gospodarki, porównywany często z handlem kawą lub kakao, nie jest to na pewno spekulacyjny rynek jakim bez wątpienia jest np. rynek złota. Dlatego tak ważnym dla Inwestora jest dobór odpowiedniego partnera w inwestycji, sprawdzonego i rzetelnego dostawcy, który posiada nie tylko merytoryczną wiedzę ale praktykę i doświadczenie w obrocie diamentami.